HYXA / Wiedza

Co słyszy Wasz klient, gdy Was nie ma w pokoju

Właściciel zawsze dostaje wersję odświętną. Klient dostaje wersję z wtorku.

Zapiszcie to raz i przestańcie tłumaczyć w kółko.

Dzwonimy, piszemy i wchodzimy jak zwykli klienci. Potem wysyłamy właścicielowi nagranie jego własnej firmy.

Co mierzymy

  • Czas reakcji: ile mija od formularza do pierwszego kontaktu z człowiekiem.
  • Pierwsze zdanie: powitanie, imię, czy od razu „słucham?”.
  • Zadane pytania: czy ktoś próbował zrozumieć potrzebę, zanim podał cenę?
  • Kontakt zwrotny: czy cokolwiek się dzieje, gdy klient zamilknie?

Co zwykle wychodzi

Nie lenistwo. Zwykle brak standardu, brak skryptu, brak właściciela zapytania i brak odpowiedzi na pytanie „co wolno mi zdecydować samemu?”. Ludzie wypełniają tę lukę improwizacją, a improwizacja jest droga.

Sprawdźcie to, zanim zrobi to za Was konkurencja.

Porozmawiajmy Powrót